Wyrzuty sumienia.~ Jarli
Dlaczego to jej zrobiłem? Dlaczego dałem się skusić? Dlaczego ją dotknąłem?
W mej głowie cały czas pojawiały się te same pytania. Siedziałem w kącie pokoju na stercie koszul, jakie podarłem, wpadając w furię, gdy uświadomiłem sobie, że ją zawiodłem. Na policzku miałem przyklejony plaster, by zatamować krwawienie z zadrapania. Położyłem palce na nim i poczułem ciepło, jakie powoli przesiąkało przez powłokę. Nie ukryję, że zasłużyłem. Nawet na więcej niż jedną ranę. Ale wiem, że ona nie dałaby rady kogokolwiek skrzywdzić, a to było jednorazowe, w obronie własnej.
Gdy tylko zamknąłem oczy, chcąc odpocząć, widziałem jej przepełnione strachem oczy. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że prosiła mnie w nich o uspokojenie się.
Jak w amoku lgnąłem do jej ciała jakie chciało przede mną ucieć. Czuję teraz do siebie wstręt, a jednak nadal nie potrafię zapomnieć słodkiego zapachu jej włosów, słonego smaku jej szyi jaką ugryzłem, jedwabistego dotyku jej skóry i.. Niebiańskiej miękkości i delikatności jej piersi.
Nie potrafiłem o tym zapomnieć. Gdy tylko chciałem, zacząłem na nowo ją pragnąć. Co się ze mną zaczyna dziać?!
Złapałem się za włosy i skryłem twarz w kolanach. Jednak, gdy usłyszałem dzwonek telefonu, zerwałem się z miejsca i pobiegłem odebrać, mając nadzieje, że to Magie. Ale się pomyliłem
- Ta... Tak wiem, że jestem twym dłużnikiem, ale... Nie Sam, nie mogę Ci jej załatwić....
Komentarze
Prześlij komentarz