Zakręcona noc~ Aleks
Na zmianę czuwałem z Sam nad nimi. Starałem się jednak jak najdłużej wytrzymać przez cała noc, dając jej odpocząć. Musiałem to wszystko przemyśleć. Siedze tu z chorym psychicznie człowiekiem który ma objawy jak te co mają żołnierze po wojnie, dziewczyną która się boi mężczyzn ale chroni brata, przyjaciółka... Wszystko to jest pokręcone.
Oczu powoli mi się zamykały. Spojrzałem na zegarek i ziewnąłem. Za pięć szósta. Powoli zwlekłem się z fotelu i podszedłem do sypialni gdzie na łóżku spała Sam z Magie.
- Sam... Sam, obudź się... Twoją warta teraz....- Wyszeptałem szturchając jej ramie. Nie mogłem ukryć zmęczenia wiec ona bez słowa poszła do salonu. Ja usiadłem na skraju łóżka i przeczesałem palcami jej włosy. Powoli uniosła głowę i ułożyła ją na mych kolanach, nadal śpiąc. Uśmiechnąłem się do niej delikatnie, okryłem ją kołdrą szczelniej i dałem jej spać, samemu powoli zasypiając. Mimo to nadal przez moment gładziłem dłonią jej czarne włosy, obserwując jak powoli wszystko się rozmazuje, aż wreszcie zapadła ciemność.
Oczu powoli mi się zamykały. Spojrzałem na zegarek i ziewnąłem. Za pięć szósta. Powoli zwlekłem się z fotelu i podszedłem do sypialni gdzie na łóżku spała Sam z Magie.
- Sam... Sam, obudź się... Twoją warta teraz....- Wyszeptałem szturchając jej ramie. Nie mogłem ukryć zmęczenia wiec ona bez słowa poszła do salonu. Ja usiadłem na skraju łóżka i przeczesałem palcami jej włosy. Powoli uniosła głowę i ułożyła ją na mych kolanach, nadal śpiąc. Uśmiechnąłem się do niej delikatnie, okryłem ją kołdrą szczelniej i dałem jej spać, samemu powoli zasypiając. Mimo to nadal przez moment gładziłem dłonią jej czarne włosy, obserwując jak powoli wszystko się rozmazuje, aż wreszcie zapadła ciemność.
Komentarze
Prześlij komentarz