Nie umiem zapomnieć~Magie
Ocknęłam się późnym rankiem opatulona ciepłem. Niechętnie otwarłam oczy, jednak musiałam, gdy poczułam coś twardego zamiast miękkiego materaca mego łóżka. Odetchnęłam z ulgą, zauważając śpiącego Maxa, u którego najwyraźniej zasnęłam wczoraj na kolanach.
Mało co pamiętałam z zeszłej nocy. Wiem, że po powrocie od Jarliego, w ciszy zrobiłam mu kolacje jaką i tak nie tknął, potem usiedliśmy przy winie i... Za dużo wina wypiłam, by zapomnieć o Jarlim. Zdecycdowanie za dużo...
Wtuliłam policzek w czarną koszulkę brata i zamknęłam oczy, chcąc się znów obudzić i by się okazało, że to Jarli był snem. Nic to jednak nie dało. Gdy otwarłam oczy, ujrzałam na nadgarstku małego sińca, a na szyi znalazłam ledwo wyczuwalne ślady po jego zębach.
Przeszedł mnie delikatny dreszcz, a po chwili usłyszałam cichy pomruk niezadowolenia nad głową.
- Mag... Co się stało? Zi...zimno ci? - sam po chwili zadrżał, a ja opatuliłam go kocem, powoli wstając z jego kolan.
- Nie. Jest wszystko w porządku. Śpij dalej... - i wręcz na zawołanie on usnął, a ja udałam się do kuchni
Komentarze
Prześlij komentarz