Jarli
Całą resztę dnia spędziłem leżąc na kanapie i myśląc o Magie jak i o ludziach którzy dzwonili do mnie, pytając sie, czy wiem gdzie ona mieszka. Oczywiście by mieć ich z głowy, podałem ten durny adres i rozłaczyłem sie, jednak nadal moje myi zajmowała Ta dziewczyna.
Wreszcie pod wieczór przyszła Joanna. Nie pofatygowałem sie jednak nawet by ją przywitać, leżałem nadal a ją przyciągnąłem do siebie i pocalowałem krótko w policzek.
- Jarli, mam pytanie czy...
- Ja też.- Przerwałem jej w połowie słowa i spojrzałem jej w oczu.- Jak to się stalo że podałaś obcym ludziom mój numer i na co im był adres mojej najlepszej modelki, co?
- To ty mi lepiej powiedz kiedy zamierzałeś mi powiedzieć, że kazda z twoich modelek to twoja kochanka, co?- Wydarła sie na mnie wściekła. Widziałem jej dłoń jak kierowala się ku mnie. Złalałem ją nagle i przyciągnąłem do siebie, unieruchamiając jej dlonie za plecami.
- Rozbieraj sie. Mam wene.- Rzuciłem jedynie i ruszyłem ruszyłem po aparat, film i potrzebne rzeczy.
Kilka minut później było wszystko gotowe. Leżała naga na dywanie, związana liną, oczy zakryte, na nogach czarne szpilki a dlonie dziwnie skrępowane. Wyglądała seksownie, niewinnie i pieknie.
- Bądź naturalna. Chce widzieć strach, zmartwienie i postaraj sie zachowywac tak jakby to sie naprawde działo. Że lezysz u zboczeńca na dywanie i on teraz zacznie brutalną zabawe.- Mowiłem obserwujac jak z bólu sie wierci i lina przeciera niektóre jej fragmenty ciała. Była piękna. Była moja...
Komentarze
Prześlij komentarz