Umieram..?~ Maks
Powoli wszystko zaczynałem rozróżniać. Stół, parawan, kuchnia Magie... Ale gdzie ona jest? Próbowałem wstać, jednak coś mi uniemożliwiło ten ruch. Spojrzałem w tył, gdzie były me dłonie. No pięknie, skrępowany leżałem przy grzejniku. Powoli wróciłem wzrokiem przed siebie, gdzie ujrzałem mego dilera. Poczułem się, jakby nic nie uległo zmianą. Znów znalazłem sie w tamtej, śmierdzącej szczami uliczce, gdzie gnój stał wpatrzony we mnie. Ja leżałem na zarzyganym bruku zakrwawiony, czując jak jego kolega goryl okala mnie po raz kolejny glanem w kręgosłup....
- Alex, dlaczego.... Dlaczego wtedy mnie pobiłeś, skoro wiedziałeś , że ja Ci tą kasę oddam?- Wyszeptałem wpatrzony w jego zdezorientowaną twarz. Wtedy znów z uliczki, przeniosłem sie do kuchni Magie. Oddychając szybciej, wpatrywałem się w Aleksa. Ten jednak ukucnął przy mnie i złapał mnie za policzki.
- Nie krzycz. Siedź cicho. Ja Cie teraz rozkuje... Ale jest warunek. Nigdy więcej nie podniesiesz na Magie ani ręki, ani głosu.- Nakazał patrząc mi głęboko w oczy.
- Alex, dlaczego.... Dlaczego wtedy mnie pobiłeś, skoro wiedziałeś , że ja Ci tą kasę oddam?- Wyszeptałem wpatrzony w jego zdezorientowaną twarz. Wtedy znów z uliczki, przeniosłem sie do kuchni Magie. Oddychając szybciej, wpatrywałem się w Aleksa. Ten jednak ukucnął przy mnie i złapał mnie za policzki.
- Nie krzycz. Siedź cicho. Ja Cie teraz rozkuje... Ale jest warunek. Nigdy więcej nie podniesiesz na Magie ani ręki, ani głosu.- Nakazał patrząc mi głęboko w oczy.
Komentarze
Prześlij komentarz