Niedowierzanie ~ Aleks
Nie wierzyłem w to wszystko. W tą całą ich kłótnie. A co dopiero w dalszy bieg wydarzeń. Mój stały "klient" rzucił się na mnie i prawie pobił wystraszoną Samanthe, i wreszcie brutalność tej delikatnej, małej istotki o imieniu Magie.
Siedziałem na kanapie patrząc jak ona wciska mu do ust tabletki i zmusza do ich połknięcia. Obserwowałem to całe obrzydzenie jakie rysowało się na jej delikatniej buzi. I strach w jej oczach. Wreszcie powoli podszedłem do niej i ją obiąłem.
-Chodź. Usiądź.... Zrobię Ci kawy...- Zaprowadziłem ja do kanapy, zasłaniając staromodnym parawanem kuchnie i Maxa. Spojrzała się na mnie ale nic nie odpowiedziała, jakby się bała tego co jej usta mogą wypowiedzieć. Westchnąłem cicho i uznając to jako tak, poszedłem postawić wodę na kawę. Ukradkiem spojrzałem na telefon. "Masz nową Wiadomość" aż raziło oczy. Otworzyłem ją i aż mnie zaskoczyło to co w niej przeczytałem...
" Aleks, nie wrócę dziś ci pomóc z tymi wariatami. Joanna leży w szpitalu, przykuta do łóżka i oskarżona o zabicie jednej osoby, ale i uszkodzeniu innej. Nic więcej nie wiem, nikt nie chce mi czegoś więcej powiedzieć. Siedzę u niej i czuwam nad nią. Jak się czegoś więcej dowiem, napisze"
Wpatrywałem się w ciszy w ekran telefonu, zastanawiając się, co o tym myśleć. Przecież to było szalone. Niedorzeczne. A zarazem takie silne że omal nie upadłem na ziemie z wrażenia. Z zadumy wyrwał mnie pisk czajnika, iż woda się ugotowała. Szybko zdjąłem czajnik z pieca i zalałem diw kawy idąc powoli do dziewczyny. Musiałem jednak wyglądać okropnie, bo Magie od razu zapytał mnie czy wszystko gra.
Siedziałem na kanapie patrząc jak ona wciska mu do ust tabletki i zmusza do ich połknięcia. Obserwowałem to całe obrzydzenie jakie rysowało się na jej delikatniej buzi. I strach w jej oczach. Wreszcie powoli podszedłem do niej i ją obiąłem.
-Chodź. Usiądź.... Zrobię Ci kawy...- Zaprowadziłem ja do kanapy, zasłaniając staromodnym parawanem kuchnie i Maxa. Spojrzała się na mnie ale nic nie odpowiedziała, jakby się bała tego co jej usta mogą wypowiedzieć. Westchnąłem cicho i uznając to jako tak, poszedłem postawić wodę na kawę. Ukradkiem spojrzałem na telefon. "Masz nową Wiadomość" aż raziło oczy. Otworzyłem ją i aż mnie zaskoczyło to co w niej przeczytałem...
" Aleks, nie wrócę dziś ci pomóc z tymi wariatami. Joanna leży w szpitalu, przykuta do łóżka i oskarżona o zabicie jednej osoby, ale i uszkodzeniu innej. Nic więcej nie wiem, nikt nie chce mi czegoś więcej powiedzieć. Siedzę u niej i czuwam nad nią. Jak się czegoś więcej dowiem, napisze"
Wpatrywałem się w ciszy w ekran telefonu, zastanawiając się, co o tym myśleć. Przecież to było szalone. Niedorzeczne. A zarazem takie silne że omal nie upadłem na ziemie z wrażenia. Z zadumy wyrwał mnie pisk czajnika, iż woda się ugotowała. Szybko zdjąłem czajnik z pieca i zalałem diw kawy idąc powoli do dziewczyny. Musiałem jednak wyglądać okropnie, bo Magie od razu zapytał mnie czy wszystko gra.
Komentarze
Prześlij komentarz