Joanna

Przed pracą odwiedziłam jeszcze Samanthę. Siedziała z Aleksem na kanapie i o czymś emocjonalnie dyskutowali. Gdy spojrzeli na mnie, Sam od razu wstała i pokazała na jakąś książkę na stole i zdjęcia w niej.
- Jo...joanna powiedz mi, proszę, kto to jest? I skąd masz jej tyle zdjęć i...
- I czy wiesz gdzie mogę ją znaleść? - przerwał jej Aleks i podał mi jedno ze zdjęć. Była to ta głupia koza w ładnym, kaszmirowym płaszczu, pozująca z jakąś zabawką jak dziecko. 
Prychnęłam cicho  unikając tym samym odpowiedzi. Unikając ich wzroku, zniknęłam w łazience i wpakowałam sie naga pod prysznic. Musiałam zmyć z siebie ten zapach i tą chańbę. Przecież ja się skurwiłam przy pierwszej lepszej okazji  gdy ten chciał uniknąć odpowiedzi! No jak tak można?!
Oparłam głowę o ścianę kabiny prysznicowej i pozwoliłam, by gorąca woda spłukała ze mnie mydliny. Myślałam o tym wszystkim i gdy wyszłam już ubrana i gotowa do pracy z łazienki, spojrzałam na nich i podałam im kartkę z numerem Jarliego.
- Nazywa sie Magie Silv, a on pewnie wie o niej więcej. Idę do pracy. Cześć.

Komentarze

Popularne posty