Powrót do domu.~ Aleks

Zabrałem tą mała istotkę do niej, otwarłem jej kluczami mieszkanie, opatuliłem ją kocem i usiadłem na kanapie, tuląc ją do siebie. Była wykończona. Makijaż jakże idealny rano, teraz był już zmazany przez deszcz, jaki nas spotkał. Jej włosy kleiły się do jej twarzy i z trudem je odgarniałem. Musiała patrzeć jak mnie biją. Nauczka za opuźnioną zapłatę. Musiała, bo znowu tak szybko uciekała.
Leżała skulona w mych ramionach i spała twardo, krzywiąc się jedynie, gdy dotykałem jej spuchniętej kostki. Szczerze, to gdyby się nie przewróciła, nie złapał bym jej.
- Oj mała Sami... I co ja z tobą mam, co? - westchnąłem i pogłaskałem jej policzek. Po chwili usłyszałem strzęk kluczy w zamku drzwi i zaląkłem się. Cholera! Czy to Joanna?

Komentarze

Popularne posty