Czy będzie lepiej?~ Aleks

Nie umiałem ruszyć się i biec za nią. Przez dobre dziesięć minut siedziałem na skrzypiącym krześle i wpatrywałem się w paczuszkę, jaką mi rzuciła. Wreszcie poruszyłem bezwładnie dłonią i przyciągnąłem paczkę do siebie. Otwarłem ją drżącymi palcami i spojrzałem na to, co z niej wypadło.
                            ***
Ściskając w palcach paczuszkę, biegłem przez miasto ignorując przechodni, jacy wpatrywali się we mnie, ale miałem to gdzieś. Musiałem ją znaleść. Musiałem, nie ważne, ile bym szukał.
Gdy się na moment zatrzymałem, by sprawdzić gdzie jestem, w kieszeni zawibrowała mi komórka. Wyjąłem ją powoli z tylniej kieszeni bojówek i spojrzałem na spękany ekran.
"J. Mam kasę zaległą, ale... Musisz mi coś dać. Choćby odrobinę. Spotkajmy się w parku w nocy po 01:15 tam gdzie zawsze. Max"
Nieznany numer podpisany jako Max? Ha, no tak. Ktoś go szukał jakiś czas temu. Ta dziewczyna pewnie go znalazła. A ja muszę dotrzymać złożoną jej obietnicę. Eh, i co ja mam przy tych dzieciakach?...

Komentarze

Popularne posty