Pokusa i strach.~ Jarli

Pomogłem nałożyć jej kitel lekarski i ubrudziłem ją sztuczną krwią, a twarz zakryłem bandażem. Chciałem zrobić dość mocną akcję antyaborcyjną, a ona nawet się nadawała do tego. Wolałbym osobiscie kogoś... Bardziej potężnego, ale miło było obserwować jej na wpół nagie ciało pod kitlem. Gdy zrobiłem zdjęcia, dałem jej się umyć w łazience, a sam spojrzałem na jej brata. Ciekawie czy słyszał me wyznania? Podeszłem do niego i poprawiłem na nim koc, gdy ten nagle złapał mnie za nadgarstek, a jego przekrwione oczy spojrzały na mnie z nienawiścią.
- Jeśli... - odezwał się jego zachrypnięty głos - Jeśli się dowiem, że ją skrzywdziłeś, lub dotknąłeś boleśnie, zabije Cię dupku! - warknął w moją stronę i puścił mą dłoń. Za mną pojawiła się uśmiechnięta Magie już ubrana, a on znów udawał, że śpi. Byłem przerażony. Jakim cudem to może być rodzina?
Poczułem ciepłe dłonie, jakie obejmują mnie od tyłu i pojawiają się na mej klatce piersiowej. Uświadomiłem sobie, że nie zapiąłem koszuli i mam nagi tors tam, gdzie jej palce mnie dotykały. Przeszedł mnie dreszcz i odwróciłem się do niej przodem.
- Magie, czy ty mi coś sugerujesz? - spojrzałem na jej udealną twarz i ujrzałem błysk w jej oku. - I dlaczego nie masz tej sukienki?
- Miała być jeszcze jedna sesja przecież... I nic Ci nie sugeruję... - zaśmiała się cicho i odsunęła się ode mnie o krok. Biała, lekka koszulka zasłaniała ledwo jej uda i odsłaniała ramie, gdzie był wytatuowany mały lisek. Kusiła. Cholernie kusiła. Złapałem ją w pasie i przyciagnąłem ją do siebie, a w jej oczach nagle ujrzałem zwątpienie i strach.

Komentarze

Popularne posty