Uparty Gbur~ Magie

Myślałam ze mnie zaraz coś trafi. On był niemożliwy. Uparty jak stary osioł. Spoglądałam na wściekłego brata krzycząc na niego w naszym ojczystym języku. Nie chciałam by Aleks czy Samantha wiedzieli o co my się kłócimy. To nie ich sprawa szczerze mówiąc, dlatego zdecydowałam się na duński. 
-Nie, Magie nie wrócę do tamtego świństwa.. To było gorsze dla mego organizmy niż te narkotyki!-Wykrzyczał w moją stronę. Zacisnęłam mocno palce w pięści i rzuciłam wilgotną ścierką o podłogę.
-Gówno mnie to interesuje!Nie zamierzam się bać że tobie znów odbije i mnie po raz kolejny uderzysz! Wystarczy mi ojciec tyran!- Wykrzyczałam patrząc mu w oczy wściekła. -On miał rozdwojenie jaźni, ty też masz a ja nie zamierzam i od mego braciszka uciekać! - Tupnęłam nogą i widziałam kruche jaka maluje się an jego twarzy. 
- Magie..- Odparł delikatniejszym głosem już i wyciągnął dłoń w moją stronę ale ja odsunęła się od niego o krok.- Nie chcę znów być otępiały, ani coś tego typu... Wiesz jaki byłem przez te leki.. A za sprawą dragów przynajmniej panowałem na chorobą ale i dałem rade jakoś zakończyć szkołę z maturą, co za sprawa leków bym nie dokona...
-Ale ty nie możesz sam decydować czy bierzesz dragi czy leki... Gdy tyko uda ci się to świństwo rzucić, zabieram cie do lekarza i koniec.- Zakończyłam tą gadaninę i wyszła z kuchni. Miałam ochotę uciec i schować się przed światem. Zdecydowałam się jedynie wyjść z domu i wsiąść do samochodu by to wszystko przemyśleć.
Gdy drzwi od strony kierowcy się zamknęły, oparłam głowę o kierownicę i wzięłam kilka głębokich wdechów. Dopiero po minucie siedzenia w ciszy, włączyłam radio, w stacyjce przekręciłam kluczyk i odjechałam spod bloku. Z głośników płynęły łagodne dźwięki " Nothing's Gonna Hurt You Baby" od Cigarettes After Sex, ulice były dziwnie puste jak na godzinę szczytu, a w mojej głowie brzmiały jego słowa..."Pieprzona mała idiotka" "Nie będziesz przecież za mnie decydowała małolato, co jest dla mnie dobre! To moje życie a że mnie wyciągnęłaś z bagna, świadczy tylko i wyłącznie o twojej naiwności..."
Zatrzymałam się na czerwonym świetle i zasłoniłam dłonią usta, czując jak łzy pchają mi się do oczu. Przecież to było nie fair! Całe życie byłam ułożona, uczciwa, nikomu nic złego nie zrobiłam i znosiłam w ciszy te wszystkie przeciwności życie! Dlaczego wiec to ja teraz uciekam przed Mym bratem, który jest w Mym mieszkaniu i żywi się za Moje, ciężko zarobione pieniądze?!

Komentarze

Popularne posty